Linux stabilny?

Wstałem dzisiaj jak zwykle o 6.00 rano, włączam laptopa, popijam kawę. Od razu włączam Thunderbirda aby sprawdzić e-maile. Coś szybko się uruchomił, patrzę a tu nie ma żadnych zapisanych e-maili, żadnych kont pocztowych, nic. Wyłączam i włączam jeszcze raz – to samo. No to mamy awarię.

 

Włączam FireFoxa żeby sprawdzić pocztę przez przeglądarkę, FireFox nie ma zakładek, konfiguracji – NIC! Coś się stało, restartuję system. Po chwili sprawdzam jeszcze raz – brak. FireFox mnie nie zaskoczył, stawało się już tak wcześniej. Kasuję cały katalog ale wcześniej przenoszę katalog bookmarksbackup oraz pliki key3.db oraz sigons.txt (zakładki oraz hasła do stron). Po wyczyszczeniu i wgraniu plików, ściągnięciu wtyczek i konfiguracji (zajęło mi to ok 15 minut) przeglądarka zaczęła działać. Zabrałem się za Thunderbirda. Wykasowałem wszystko oprócz Local Folders. Po odtworzeniu i skonfigurowaniu mam działającą już pocztę. Całość zajęła mi 45 minut (duże pliki poczty). Wszystko pięknie, ładnie ale co się stało? Wczoraj normalnie zamknąłem system, nic się nie działo. Linux jest stabilny? Jest, ale chyba od swoich starszych dystrybucji, bo Windows mi takich psikusów nie robił.

Jedna myśl na temat “Linux stabilny?”

  1. Nigdy nie zastanawiałem się nad tego typu rzeczami,. Doceniam tym bardziej poruszenie takiego tematu na forum.

    u230326 – Fajna rzecz:

Dodaj komentarz