Siemanko wszystkim =*
OtóŻ ostatnio bez powodu wyłącza mi się komputer ;/.Tzn. najpierw coś pika w jednostce centralnej, a potem się wyłącza.Z tego co się dowiedziałam to dzieje śię tak przez ten kurz, który wlatuje przez tą wentylację do kompa [tzn. chyba kaŻdy wie o co mi chodzi.. przynajmniej mam taką nadzieję

].W kaŻdym razie czyściłam to odkurzaczem juŻ i na jakiś czas był spokój, ale po ok. 2 tygodniach znowu tak się zaczął wyłączać ;/.Nie wiem co mam robić, a nie chciałabym kompa znowu ok. tygodnia mieć w naprawie ;/, no chyba Że juŻ coś powaŻnego się stanie..
A wy tak mieliście?Jak tak to co zrobiliście?Co moŻe być tego przyczyna? proszę o szybkie odpowiedzi.Z góry dzięki =*
PzDr